niedziela, 30 września 2012

Niedziela - czas na zrelaksowanie się!

Cześć, witam w Was dosyć piękny niedzielny dzień! :) 
Wstałam około 12.. szczerze, nie mam chęci dziś pisać notki, ale chcę uzupełnić te luki z wakacji, więc cóż. Zjadłam obiad i mama zaproponowała mi wyjazd do pobliskiego lasu na grzyby, z początku nie byłam chętna, ale stwierdziłam, że nic takiego nie mam do roboty i z pewnością będę się nudzić, więc zdecydowałam się, że pojadę. Wyjechaliśmy około 13, ponieważ tak jak mówiłam w między czasie zjedlismy obiad i trochę odpoczeliśmy po obiedzie oraz obejrzeliśmy krótki program na kanale 'TLC'. Do lasu dojechaliśmy w 20-30 minut i ja postanowiłam, że pierwszy raz wyruszę 'sama', czyli pójdę inną drogą niż rodzinka i spróbuje sama znaleźć jakieś większe ognisko grzybków. Wyniki? Nie były może aż tak zaskakujące, ale uzbierałam nawet sporo jak na mnie i samotne poszukiwania bez pomocy rodziny. Znalazłam najwięcej podgrzybków, jedną sowę, kurkę oraz dwa lub trzy sitki , a i jeszcze znalazłam kilkanaście maślaków. Sowy, kurki i maślaczki są moimi faworytami wśród wszystkich grzybów, moim zdaniem są najsmaczniejsze i można je przyrządzić na różne sposoby, więc tymbardziej można poznać te grzyby w różnych smakach. No i teraz minęła godzinka od powrotu, przesiedziałam ją na komputerze i zaraz idę posiedzieć z rodzinką i pogadać. 

sobota, 29 września 2012

Wake up!





Witam was w ten piękny sobotni dzień.Ja wstałam około godziny temu, ale najpierw się wykąpałam, zjadłam śniadanie no i usiadłam przy komputerze. Aktualnie jest bardzo ładna pogoda i to mnie bardzo cieszy, ponieważ dziś spotykam się przyjaciółką i koleżanką i pozytywnie byłoby gdyby pogoda nam dopisała. Teraz siedzę, piszę i zajadam się smacznymi winogronami, bo gdy schodziłam na dół - zauważyłam je na stole, mniam! A odbiegając trochę od mojego poranka i południa, właściwie odbiegając wam od tematu - opowiem wam co się działo w dniach, kiedy nie miałam szansy do was nic napisać. Można by stwierdzić, że zwyczajnie nie chciało mi się pytać, ale to jak najbardziej mylny wniosek! Uwielbiam pisać tego bloga, strasznie się już do niego przywiązałam - uwielbiam tworzyć coś, napisać coś, pozmieniać wygląd, stworzyć swój nagłówek i zaprojektować po swojemu wszystko tak jak mi się to tylko podoba! Ale tak jak mówiłam, rok szkolny, brak czasu, a do tego doszło coś o czym właśnie chciałabym napisać - remont pokoju. Nie jest to większy remont, aczkolwiek wiele się w moim pokoju zmieniło - meble, przemeblowanie, częściowe przemalowanie ścian. Doszło do mojego pokoju wiele mebli. m.in. duża szafa z półkami z IKEI, ponieważ mam bardzo dużo rzeczy, których nie mam gdzie pomieścić, a taka szafa była rewelacyjnym rozwiązaniem! Wszystko jest poukładane i tak dalej. Później zakupiłam sobie wieżę z radiem, bo mój telewizor się popsuł we wakacje i nudno tu jest gdy nie słychać żadnej muzyki, a muzyka jak zawsze poprawia humor! A poza nowościami - przestawiłam łóżko, toaletkę i ogólnie przestawiłam praktycznie wszystkie meble. Efekt? Niezły! Zdecydowanie lepszy od poprzedniego i jestem bardzo zadowolona.

piątek, 28 września 2012

TAG #1: Nigdy nie wychodzę z domu bez..

Na dzisiaj z racji tego, że już leżę w łóżku i odpoczywam oraz mam chwilkę wolnego czasu, bo przed chwilą odpaliłam kolejny odcinek mojego ulubionego serialu - przygotowałam dla was kilka Tagów, bo zauważyłam, że rzadko dodaje coś poza takimi wpisami z mojego życia i krótkimi streszczeniami dnia. Z pewnością każdy czytelnik bloga miałby ochotę poczytać o czymś innym poza opowiedzeniem dnia, więc uzupełnię tą lukę paroma tagami, a jeśli jutro znajdę czas, a prawdopodobnie znajdę to poszukam w internecie lub na blogach jakiś ciekawych tematów na dłuższą i bardziej interesującą notkę. Generalnie bardzo cieszy mnie to, że założyłam owego bloga - pisanie tutaj.. jest moim sposobem na wyluzowanie, odstresowanie się, a niestety.. zaczął się rok szkolny, stresu przybywa, a nie ma jak się pozbyć tych złych emocji, ale cóż! Od czego mamy weekend? Trzeba to wykorzystywać, jak mówiłam wcześniej! :)) A wracając, odeszłam od tematu - Zapraszam na przeczytanie mojego tagu! 


W tym  tagu chodzi o wymienienie 5 produktów kosmetycznych bez których nie potrafimy się obejść i ich odstawić! Ja jestem młodą osobą więc produkty nie są jakieś zaawansowane, aczkolwiek mam 5 takich produktów bez których użycia domu nie opuszczę, zapraszam! :))


PUDER

TUSZ DO RZĘS






POMADKA OCHRONNA

RÓŻ DO POLICZKÓW


I PERFUM.






  • PUDER LUB FLUID - stosuje bardzo łagodne pudry dla mojej cery, nie maluje się mocniej. Z delikatnym podkładem lub czymś cokolwiek co by zmatowiło minimalnie twarz czuję się dwa razy bardziej komfortowo i zdecydowanie poprawia się moje samopoczucie i to znacząco! :) Ale oczywiście nie przesadzam z nakładaniem tego, moim mottem jest: 'Ładnie, ale naturalnie'! :))
  • TUSZ DO RZĘS, MASCARA - Kwestia podkładu, a tuszu jest bardzo zróżnicowana. Tusz u mnie bardzo przewyższa, ponieważ gdy mam podkreślone oczy, rzęsy to zaczynam się odruchowo przeglądać w lustrze, podobają mi się moje oczy, twarz - także jednak z tuszu najbardziej nie umiałabym zrezygnować! :))
Na obrazkach przedstawiłam 5 produktów, a moje dwa najważniejsze faworyty opisałam! 
Mykam do sklepu kupić prezenty i do zobaczenia dziś lub jutro! ;)







weekend sweet weekend

Weekend! - nareszcie, po tak męczącym tygodniu te mało, choć jednocześnie dużo wolnych dni zrobi mi bardzo dobrze. Przede wszystkim w końcu odpocznę, mam nadzieję, że mój stan zdrowia się choć odrobinę polepszy, bo jeśli nie to marny będzie kolejny tydzień. W szkole idzie mi zaskakująco świetnie, mam dobre oceny, wystartowałam bardzo dobrze i zrobiłam w przeciwieństwie do tamtego roku pozytywne wrażenie na nauczycielach, a nawet kolegach i koleżankach z klasy. Miesiąc już za mną, szybko zleciało, jak tak dalej pójdzie to rok szkolny nie będzie taki przerażający jak większości się wydaje. Ja lubię szkołę, lubię do niej chodzić i nie mam nic przeciwko niej. Szczerze? Jedyne co mi przeszkadza to ta nieszczęsna chemia, której nie umiem pojąć, ale przecież można na to patrzeć z przymrużeniem oka i ewentualnie większą uwagę i czas poświęcić na ogarnięcie tej chemii. Wiadomo, uwielbiam wakacje i najchętniej sprawiłabym, żeby trwały wieczne, lecz takie życie - trzeba się uczyć, aby w przyszłości cokolwiek osiągnąć. A teraz mykam, delektować się w końcu większą ilością wolnego czasu, bo ostatnio mi tego bardzo brakuje! Zaparzę sobie ciepłą herbatkę i będę czekać na gościa, bo samotny piątek to nie piątek - trzeba to  wykorzystywać! :)

sobota, 22 września 2012

Weekend!

Witajcie! 
Dziś Sobota - jeden z moich najulubieńszych dni w tygodniu. Dzięki weekendowi znalazłam odrobinę czasu na jakiś wpis,bo ostatnio nieco zaniedbałam bloga, ale co się dziwić? Jest rok szkolny, przybyła masa obowiązków, dodatkowych zajęć, nauki, a co za tym idzie wraz z rozpoczęciem roku mam mniej czasu dla siebie, nie tak jak we wakacje. Wtedy mogłam dodawać wpisy obojętnie w jakiej chwili. No ale cóż! Już 3 tygodnie za mną, stosunkowo szybko zleciały, więc mam nadzieję, że reszta roku przeleci równie szybko. Ja dziś wstałam dosyć wcześnie, bo o 10 - zjadłam śniadanko, wykąpałam się, ubrałam i przyszłam do babci. Teraz spijam sobie herbatę z cytryną, ponieważ ostatnimi czasu doskwiera mi przeziębienie i od wczoraj ten uciążliwy katar, kaszel, bóle głowy zaczęły mnie irytować, a oprócz picia herbaty - przeglądam fejsa, tvn24.pl i przeglądam jakieś ciekawe reportaże na Youtube - ostatnio wciągnęłam się w tematy kryminalne, historyczne i tak dalej. A tymczasem kończę ten krótki wpis i zapraszam do przeczytania pierwszego Tagu z serii o tagach, za który zaraz się się biorę, bo wcześniej go przygotowałam. Niedługo też zacznę już pracę nad serią `Back To School`, bo spokojnie - nie zapomniałam o niej. 



poniedziałek, 17 września 2012

Nauka, obowiązki - czyli to co kochamy najbardziej!





Cześć, co tam u was słychać? Dawno nie pisałam, z jakiś tydzień. Powodu chyba idzie się samodzielnie domyślić, ale jeśli ktoś się nie domyślił to już mówię - szkoła! Ach, tak wiem, też to uwielbiacie.  Dzisiaj miałam 7 lekcji, więc całkiem wygodnie - pozostała część klasy ma 9 lekcji, więc zdecydowanie z faktu 7 lekcyjnego dnia jestem zadowolona. W szkole jest ok, nie jest tak strasznie ciężko jak się spodziewaliśmy. Pewnie pomaga mi fakt zmiany systemu organizowania się i odrobinę więcej przywiązywania uwagi do nauki, ocen oraz zadań domowych. Na ten tydzień czeka mnie dużo nauki, nawet bardzo! Przeraża mnie to, ale jestem zmobilizowania, mój chłopak też mnie mobilizuje, więc z pewnością damy radę! 
Ja niedługo będę wracała do domu, bo Śpioszek przyjedzie (POZDRAWIAM! :*) no i jakoś minie ten wieczór. Potem jeszcze się poduczę biologii i historii - i powitam mam nadzieję, że przygotowana jutrzejszy dzień! Jedyne na co brak mi chęci to poranne wstawanie, ale mówię sobie, żę w tamtym roku sobie olałam wszystko i to nie może się powtórzyć! Ten rok.. choć jest trudniejszy to ma być zaskakujący i lepszy. Mineły 2 tygodnie szkoły,a moje chęci są nadal wielkie, nawet pomimo tego, że trafiłam na kilku ostrych nauczycieli, nawet to, że czasem mi coś nie wyjdzie - mam chęć do poprawienia się i nauki. Zaraz powinnam się jeszcze zabrać za zadanie z WOS'u, oj nie mam sił dziś, więc zrobię połowę dziś, a drugą połowę dokończę jutro. Wrzesień mija o dziwo szybko, mam nadzieję, żę reszta roku minie podobnie. Mnie zaskakuje to, że dopiero co kończyłam 6 klasę, a teraz już jestem w 2 gimnazjum. Powiem wam, że choć czasami mam dosyć tej szkoły - to nie chcę aż tak bardzo by szybko minęła - przyjdzie liceum/technikum wszyscy się rozejdą, kontakt upadnie, tak to jest. No i młodość, nie chcę być dorosła - choć jestem mała i młoda to wolę być taka niż być dorosła zamęczać się rachunkami, pracą, zarabianiem, domem, sprzątaniem i dziećmi. Wniosek?

Cieszmy się młodością póki możemy, niech żyje CZYSTY CHILLOUT! :*


wtorek, 11 września 2012

Przyjaźń.


Jest ciężko, bardzo ciężko. Moje szczęście polega na tym, że dojrzałam, dzięki pewnej osobie dojrzałam emocjonalnie i psychicznie, nie jestem tą słabą dziewczynką z przed kilku miesięcy. Tak, tak - nadal pozostaje młoda, ale co z tego? Mam rozum, mam swoje zdanie i nauczyłam się podejmować właściwe decyzje. Nie chcę cofnąć czasu, muszę liczyć się z tym na jakim gruncie teraz stoje. Jest kruchy, ale czy warto to naprawiać? To daje głębokim przemyśleniom, ale może te przemyślenia już są za mną? Może już wyciągnęłam wnioski? Jedno na pewno wiem, nie mam PRAWDZIWEJ przyjaciółki, zostałam sama. Ktoś kto był przy mnie 2 lata, nagle zmienił się w rozpieszczoną snobkę, której trzeba dogodzić. To nie jest przyjaźń, bynajmniej nie można tego tak nazwać. Pozostają dwa wyjścia - koniec przyjaźni lub pozostanie koleżankami? Skąd te problemy? Dlaczego nie możemy żyć bezproblemowo? Właśnie, nie idzie tak, trzeba płacić za swoje błędy, ale jedno wiem - Jestem dumna z tego, że potrafiłam być szczera i powiedziała to co myślałam! :)




Zobaczymy, jak to się dalej potoczy..

niedziela, 9 września 2012

Niedziela - dobrze, czy źle?

Wczoraj chciałam się wziąć za pisanie wpisu szkolnego, lecz jakoś straciłam siły i chęci na to, ale mam jeszcze dużo czasu, więc na pewno w najbliższym czasie się pojawi pierwszy wpis z nowej serii! Dziś mam dla was dosyć luźną notkę, taką ''niedzielną''. Niedziela zawsze kojarzy mi się z odpoczynkiem i luzem. Wiem, wiem - większości osób się tak kojarzy. Ja w niedzielę staram się odpuścić wychodzenie i spędzić czas w domu, w łóżku - ewentualnie zaprosić kogoś na herbatkę i ciastka! ;))






Co z lekcjami? Ja lekcje odrabiam w piątek, jest to wygodniejszy sposób, zaoszczędzam więcej czasu i robię sobie mniej roboty w niedziele, kiedy powinnam odpoczywać. Domowe porządki? Od tego mam sobotni poranek! Wtedy biorę się za odkurzanie, ścieranie kurzy, cotygodniowy przegląd niepotrzebnych rzeczy. Aczkolwiek czy nazywam siebie zorganizowaną osobą? Niestety, zdecydowanie nie. W każdym razie staram się nad tym panować i chociaż spróbować się odrobinę zorganizować, żeby mieć wygodniejsze życie. Na mnie wieczorem czeka matematyka, WOS, historia, bo wyjątkowo w piątek nie miałam kompletnie sił odrobić lekcji, bo byłam wykończona po pierwszym tygodniu lekcji, aczkolwiek myślę, że mój szkolny start nie był najgorszy! ; ) 

piątek, 7 września 2012

Nie ma to jak szkoła! ;)



Cześć, witam was po dość długiej przerwie, aczkolwiek zaraz wszystko wyjaśnię. Powodem mojej nieobecności był laptop i moja słaba pamięć. Mój laptop, z którego pisałam się niestety popsuł, więc siedzę u babci, ale u babci nie miałam zapisanych e-maila i hasła, więc nie mogłam wejść na bloga. Na szczęście dziś mnie coś olśniło i nagle sobie wszystko przypomniałam, więc jestem i będę. Z góry mówię - jak wiadomo, rozpoczął się rok szkolny, a co za tym idzie nauka, pisanie, zadania domowe i zoorganizowanie siebie, lecz najważniejsze to chyba brak czasu. Nie będę w stanie pisać codziennie - obiecywałam sobie, że w tym roku się zdecydowanie przyłożę, nie straciłam chęci po pierwszym tygodniu, więc jeśli nadal będę się trzymać takiego nastawienia to pójdzie jak spłatka. Już niedługo mam zamiar zrobić bardzo długą notkę o tym jak się uczę, jak się przygotowuję do nauki, jak się organizuję i jak wygląda 'nauka' z mojego punktu widzenia. Notka ujawni się mniej więcej pod koniec września, bo będę ją długo,długo pisać. Ale też się zastanawiam nad tym czy nie zrobić takiej 'serii' wpisów o szkole, podzielić je na kilka wpisów np. 'Organizacja' , 'Sposoby nauki' itd. Chyba zdecyduję się na drugą opcję, aczkolwiek nadal napewno pierwszy wpis pojawi się na koniec września lub początek października. Zainspirowała mnie pewna vlogerka na youtube i mam zamiar zrobić też własną serię 'Back To School' - mam wiele pomysłów co do tego i myślę, że będzie ok! ;) A co do szkoły? Hm, pierwszy tydzień za nami, nie było źle. Spodziewałam się czegoś o wiele gorszego, a ten tydzień był łatwy i miło mi się chodziło. Niektóre zmiany nie są zachwycające np. zmiana nauczycieli czy plan, ale da się przyzwyczaić, bo z resztą.. i tak nic nie można w tej sprawie zrobić, więc nie pozostaje mi nic innego niż pogodzenie się z tym. I to chyba na tyle, do następnego razu! ;)