Hej, hej, hej.
Święta nadciągają do nas wielkimi krokami, nie mogę się doczekać! Święta i wakacje to moje dwa najukochańsze pory roku. Tylko w tym czasie istnieje ta wyjątkowa atmosfera pełnego luzu, zapomnienia o wszystkim. A wy? Też macie takie zamiłowanie do tych okresów jak ja? Mm, do tego dochodzą świąteczne potrawy, prezenty, Kevin sam w domu i jedyny czas w roku (praktycznie) kiedy cała rodzina może się w tak mocny sposób zjednoczyć. Chodzi mi o to, że w ciągu całego roku prowadzimy zabiegany tryb życia - praca, dom, szkoła dom, praca, dom, szkoła, dom, a w ten jeden dzień zapominamy o wszystkich niezałatwionych sprawach, problemach - wtedy liczy się tylko rodzina i to, że ten wieczór spędzamy właśnie razem!
W szkole zbliża się czas poprawek, ja mam mnóstwo zaległości z powodu mojej 3-tygodniowej nieobecności, już dużo poprawiłam, ale nadal mam dużo do załatwienia. Liczę na to, że do świąt się uwinę ze wszystkim i po przerwie świątecznej zacznę na spokojnie, bez chodzenia na konsultacje tylko normalny tryb szkolny. Z resztą.. wtedy to już byle do ferii.
Bye! :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz