piątek, 26 października 2012

Time to sleep

Cześć, a raczej dobry wieczór, choć jest noc.  Zaraz idę spać, ale przed zaśnięciem pomyślałam, że tu coś napiszę. Chciałam powiedzieć, że pierwszy raz od kilku miesięcy jestem aż tak szczęśliwa, wszystko to jak jest teraz jest idealne i pierwszy raz z ręką na sercu mówię, że nie chcę, żeby cokolwiek się zmieniało. Długo czekałam na taki moment, kiedy znów będę tą szczęśliwą dziewczyną sprzed rok. Niestety, rok 2012 był najlepszym i najgorszym rokiem w moim życiu. Podsumowanie roku powinno raczej pojawić pod koniec roku, ale myślałam teraz o tym, weszło mi to do głowy. Zdałam sobie sprawę, że ten rok zmienił mnie w zupełnie inną osobę, a kilka zdarzeń zmieniło tok myślenia, nastawienie do życia, większość cech w charakterze całkiem zniknęło. Przez ostatnie miesiące byłam bardzo słaba, nie mogłam sobie poradzić, ale doszłam do wniosku, że w tych najgorszych rzeczach warto poszukać plusów, a jak się okazało - teraz zobaczyłam ile tych plusów jest! Rok '12 był przełomowym rokiem w moim życiu i na pewno to co zaszło w tym roku na długo wejdzie mnie w pamięć. Choć jest dopiero październik ja już wiem, że rok 2013 muszę zacząć zupełnie inaczej niż ten i chcę, aby 2013 był rokiem bez błędów, zmian i tylu decyzji! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz