piątek, 28 września 2012
weekend sweet weekend
Weekend! - nareszcie, po tak męczącym tygodniu te mało, choć jednocześnie dużo wolnych dni zrobi mi bardzo dobrze. Przede wszystkim w końcu odpocznę, mam nadzieję, że mój stan zdrowia się choć odrobinę polepszy, bo jeśli nie to marny będzie kolejny tydzień. W szkole idzie mi zaskakująco świetnie, mam dobre oceny, wystartowałam bardzo dobrze i zrobiłam w przeciwieństwie do tamtego roku pozytywne wrażenie na nauczycielach, a nawet kolegach i koleżankach z klasy. Miesiąc już za mną, szybko zleciało, jak tak dalej pójdzie to rok szkolny nie będzie taki przerażający jak większości się wydaje. Ja lubię szkołę, lubię do niej chodzić i nie mam nic przeciwko niej. Szczerze? Jedyne co mi przeszkadza to ta nieszczęsna chemia, której nie umiem pojąć, ale przecież można na to patrzeć z przymrużeniem oka i ewentualnie większą uwagę i czas poświęcić na ogarnięcie tej chemii. Wiadomo, uwielbiam wakacje i najchętniej sprawiłabym, żeby trwały wieczne, lecz takie życie - trzeba się uczyć, aby w przyszłości cokolwiek osiągnąć. A teraz mykam, delektować się w końcu większą ilością wolnego czasu, bo ostatnio mi tego bardzo brakuje! Zaparzę sobie ciepłą herbatkę i będę czekać na gościa, bo samotny piątek to nie piątek - trzeba to wykorzystywać! :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz