czwartek, 22 listopada 2012

Wróciłam!

Cześć moi czytelnicy*!

Wróciłam po bardzo długiej przerwie, która była spowodowana właśnie moim wyjazdem, który się przedłużył aż o całe 2 tygodnie! Od poniedziałku chodzę do szkoły i choć miałam większe obawy to start nie był najgorszy! Dziś niestety już do szkoły iść nie mogłam, ponieważ znacznie spadła mi temperatura ciała, mialam zawroty głowy, bóle brzucha i bolą mnie wszystkie mięśnie i stawy. Ale ja nie o tych złych rzeczach, bo przeciez powrót powinien być optymistyczny. W Łodzi kupiłam kilka nowych ciuszków w New Yorkerze, ponieważ czekając na pociąg mieliśmy okazję udać się do centrum handlowego, które swoją wielkością mnie ogromnie zaskoczyło. Masa sklepów do wyboru i chciałabym się kiedyś tam jeszcze udać. Wiecej odezwę się jutro, bo dziś mam tonę spraw na głowie, więc pa!